

Chwytająca za serce opowieść składająca hołd tym, którzy służą i chronią, opowiedziana oczami małego misia, którego tata wraca do domu z głębi lasu — nie w pelerynie, lecz z cichą siłą, ubłoconymi łapkami i heroiczną miłością.
Dawno temu Tata Miś opuścił dom. Mały Miś zapytał: „Gdzie poszedł?”. Mama Misia uśmiechnęła się. „Poszedł w głąb lasu”.
„Pomaga zwierzętom przestać się kłócić” – powiedziała. „Jest silny, odważny i dobry. To prawdziwy superbohater”.
Od tamtej pory Mały Miś opowiadał wszystkim w leśnej szkole: „Mój tata lata nad drzewami i zjada na obiad burzowe chmury!”. „Mój tata nosi pelerynę z sowich piór!”.
Każdego dnia opowiadał nową historię. „Mój tata sprawił, że małpy i tygrysy podały sobie łapy!”. „Wróci do domu, gdy skończy ratować las!”.
Pewnego cichego popołudnia drzwi wejściowe zaskrzypiały. Tata Miś wrócił. Uśmiechnął się szeroko i rozłożył ramiona.
Miał na sobie tę samą kurtkę ze starego zdjęcia. Na łokciu była łata, a zamek był przekrzywiony. Żadnej peleryny. Żadnych butów-piorunów. Po prostu tata.
Mały Miś spojrzał na zdjęcie, a potem na tatę. Przechylił głowę i szepnął: „Nie jesteś Misionietoperzem. Nie jesteś Superfutrzakiem”.
Tata Miś otworzył pyszczek, a potem znów go zamknął. Delikatnie pogłaskał Małego Misia po głowie.
Tej nocy wiatr wył za oknami. Błyskały pioruny. Las drżał. Mały Miś skulony w łóżku nie mógł zasnąć.
Mocno przytulił swoją pluszową wiewiórkę i szepnął: „Może spotkam wersję superbohatera… w moich snach”. Deszcz delikatnie stukał o dach.
Następnego ranka niebo było czyste. Mama Misia poprosiła ich, żeby zebrali jagody. „Ja poniosę koszyk” – powiedział Mały Miś.
„A ja poniosę żarty” – powiedział Tata Miś. I tak wyruszyli razem, jedna mała łapka i jedna duża.
Tuż za jagodowym poletkiem – PLASK! Łapka Małego Misia zanurzyła się w gęstym, lepkim błocie. Zachwiał się i pisnął: „To Bagno Zagłady!”.
Tata Miś go podniósł. „Super Miś… PIERWSZY SKOK!”. Przelecieli nad kałużą jednym błotnistym susem.
Nie było czasu na odpoczynek – kolczaste pnącza wiły się w poprzek ścieżki. „Kolczaste węże przed nami!” – zawołał Mały Miś. Tata Miś zrobił obrót. „DRUGI SKOK!” – i przelecieli nad nimi.
Potem pojawił się ogromny, zwalony pień drzewa, szeroki i dziki. Tata Miś nie zwolnił. „OSTATNI SKOK!” – ryknął i wzbił się w powietrze.
Poszybowali, zrobili salto i wylądowali z hukiem w stercie szyszek. Ubrudzeni błotem, w liściach, chichocząc i cali w soku z jagód – byli w domu.
Tej nocy Mały Miś wtulił się pod koc. Spojrzał na tatę i szepnął: „Nie jesteś Misionietoperzem. Nie jesteś Superfutrzakiem”.
„Ale dzisiaj przeskoczyłeś Bagno Zagłady, ominąłeś kolczaste węże i przeleciałeś nad wielką kłodą”.
„Jesteś ubłocony, podrapany i odważny. I mimo to przyniosłeś do domu jagody”. „Jesteś moim superbohaterem”.
Tata Miś pocałował go w nosek. „Zawsze” – powiedział. A noc była cicha i ciepła.
Wielki Garnek
Jak masz na imię?
Listen to the Ending Sounds! (d, f)
Sprzątaniowa przygoda Maxa
Bo tak
Mały Miś Myje Zęby
Maks może byćMałe jajeczko toczy się przez kuchnię, napotykając wiele głosów, które próbują mu powiedzieć, kim powinno być. Z życzliwością, odwagą i promiennym uśmiechem mówi światu – Jestem Wyjątkowe.
Ta edukacyjna opowieść wprowadza młodych czytelników w świat różnych zwierząt i tego, jak karmią swoje młode – od kotów i kangurów po orły i pszczoły – podkreślając uniwersalny akt opieki rodzicielskiej w królestwie zwierząt.

Bardzo prosta historia o garnku, który powoduje problem, prowadząc do zdenerwowania rodziców, ale ostatecznie kończy się pocieszającymi uściskami. Idealna dla bardzo młodych czytelników uczących się podstawowych słów i emocji.
Jedna historia o Dniu Ojca Maxa

Prosta i powtarzalna historia, w której trzy postacie przedstawiają się, co prowadzi do humorystycznej pomyłki. Idealna dla małych dzieci uczących się imion i podstawowych konwersacji.
Max i mały niedźwiadek są cali w błocie! Muszą się umyć w wannie! Dzięki prostym, powtarzającym się słowom z końcówką -ub i znanym słowom wzrokowym, początkujący czytelnicy budują pewność siebie, czytając samodzielnie i ciesząc się zabawnymi obrazkami.
Ta książka non-fiction przedstawia młodym czytelnikom różnych pomocników społeczności, takich jak piekarze, lekarze, policjanci, nauczyciele, strażacy, weterynarze, budowniczowie i piloci.

A simple and sweet story for young children, following a child's day from fishing with dad to dreaming of an elf, with a focus on word recognition and rhyming sounds.

Dzisiaj Maxa czeka wyjątkowa przygoda ze sprzątaniem. Zobaczmy, co będzie robił, i dołączmy do zabawy.

Czasami nie wszystko idzie po naszej myśli — bo tak! Najważniejsze jest to, by mimo wszystko się uśmiechać, chichotać i iść dalej! BO TAK

Ciepła, łagodna i zachęcająca książeczka dla maluchów o małym misiu, który uczy się myć zęby. Prosta, zabawna i uspokajająca, prowadzi małe dzieci przez rutynę mycia zębów.

Prosta i zachęcająca książka obrazkowa dla małych dzieci, przedstawiająca różne role pomocników społeczności poprzez postać królika Maxa. Dzięki powtarzającym się zdaniom i wyraźnym ilustracjom, jest przeznaczona do wczesnej praktyki słuchania i mówienia, pokazując Maxa odkrywającego różne zawody, takie jak piekarz, lekarz i pilot.
© Prawa autorskie 2024 - Giggle Academy
上海吉咯教育科技有限公司
Copyright © 2026 - Giggle Academy